Ciecierzyca, Cieciorka, Cicer arietinum, Chickpea

Mnóstwo pomysłów na wykorzystanie ciecierzycy w kuchni...

Pyszny domowy chleb na zakwasie

W zakładce BUŁKI I CHLEBY znajdziesz więcej przepisów...

Domowy majonez

Przepis na domowy majonez - prosty, ekspresowy, bez konserwantów i poprawiaczy smaku

Surówka z surowego buraka

Przepyszna i niezwykle zdrowa: niski IG i zachowane wszystkie witaminy

Francuski placek cebulowy zwany cabulakiem

Na drożdżowym cieście, lepszy niż pizza. Proponuję tradycyjną wersję oraz na cieście orkiszowym z roquefortem

20 kwietnia 2014

ŻYCZENIA


18 kwietnia 2014

JAJKA - WIELKANOCNE KRÓLICZKI

Jajka z majonezem na wielkanocny stół.

Dzisiaj ukłon w stronę dzieciaków - myślę, że będą zachwyceni takim sposobem podania. Może ktoś z dorosłych skusi się i przygotuje jajka-króliczki...

Jajka zajączki
Jajka zajączki
SKŁADNIKI:

  • jajka ugotowane na twardo
  • majonez Winiary
  • kiełki lub rzeżucha
  • różowy barwnik spożywczy
Z jajek zetnij pod niewielkim kątek końcówkę. Ze ściętego białka  powycinaj kształty łapek oraz uszek. 

Część majonezu wymieszaj z różowym barwnikiem. 

Na talerzyku ułóż kiełki lub ściętą rzeżuchę. Ułóż jajko elementy "przyklej" zwykłym majonezem. 

Różowy majonez przełóż do worka cukierniczego lub szprycy. Ozdób i podaj.

Jajka zajączki
Jajka zajączki
Jajka zajączki
Jajka zajączki

17 kwietnia 2014

ŻUREK ŚWIĄTECZNY

Żur na świątecznym, wielkanocnym stole jest numerem jeden. Przygotowujemy go naprawdę sporo, bo wszyscy bardzo, bardzo lubimy tę zupę. Podana na wielkanocne śniadanie, zawsze znajduje chętnych na dokładkę w ciągu obu świątecznych dni.

My przygotowujemy żurek na domowym zakwasie: na pełnoziarnistej mące żytniej, z dodatkiem czosnku, listków laurowych i ziela angielskiego (tutaj przepis). Jeśli nie posiadasz warto zaopatrzyć się w sprawdzony zakwas, na naturalnych składnikach - dzięki temu Twój żurek będzie miał to "coś".

Żurek
Żurek na domowym zakwasie
SKŁADNIKI:

  • zakwas na żur (tutaj przepis)
  • pęczek włoszczyzny
  • 1,5 litra wody
  • kilka wędzonych żeberek i/lub kawałek wędzonego boczku
  • 4 białe surowe kiełbasy
  • do smaku: sól, pieprz, majeranek, czosnek
  • do podania jajka ugotowane na twardo
Ugotuj wywar na włoszczyźnie i wędzonce. Pod koniec gotowania dodaj białą kiełbasę i gotuj na wolnym ogniu jeszcze kilka minut.

Do wywaru dodaj zakwas. Ja zawsze dodaję zakwas stopniowo - do smaku. Dopraw solą, pieprzem, majerankiem oraz roztartym czosnkiem. Gotuj na wolnym ogniu kilka minut.

Żurek podaj z pokrojonym jajkiem ugotowanym na twardo.

15 kwietnia 2014

MUFFINKI Z PIANKAMI MARSMALLOW

 Szybkie muffinki na kiermasz szkolny...

Muffinki z piankami
Muffinki z piankami




SKŁADNIKI:
  • 25 dkg mąki pszennej
  • 10 dkg cukru
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego (może być maślanka lub gęsty kefir)
  • 75 ml oleju
  • 2 jajka
  • pianki marshmallow
  • do ozdoby masa cukrowa lub gotowe jajeczka
Składniki suche wymieszaj w misce. W drugiej misce wymieszaj składniki mokre. Połącz zawartość obu misek i dokładnie wymieszaj.

Formę na muffinki wyłóż papilotkami. 

Napełnij masą papilotki do 2/3 wysokości, włóż do każdej foremki po jednej piance.

Piecz ok. 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Po ostudzeniu ozdobić jajeczkami.

Muffinki z piankami
Muffinki z piankami

14 kwietnia 2014

IV PÓŁFINAŁ BLOGERCHEF - HOTEL BANIA

Z kapiącym nosem i załzawionymi oczami wyglądam tak jak niebo za oknem - idealnie się wtapiam w pogodę. Leje i wieje - jest obrzydliwie, a ja czuję się podobnie.

Kilkanaście godzin temu wróciłam z półfinałowego spotkania konkursu dla blogerów kulinarnych BlogerChef. To był cudowny weekend spędzony w niesamowitym miejscu, z niesamowitymi ludźmi i dzisiaj podzielę się z Wami moimi wspomnieniami. 

Z Wrocławia wyruszyliśmy w piątkowy ranek, zabierając po drodze BlogerChefową kamerzystkę Asię. Po drodze przystanek na kawę i po kilku godzinach z Zakopianki zobaczyliśmy zarys gór, potem kilka miejscowości z typowo góralską zabudową i zaraz potem wjechaliśmy na parking Hotel Bania**** Thermal & Ski.

Klatka schodowa
Hotel, a tak naprawdę cały kompleks "baniowy" zrobił na mnie olbrzymie wrażenie, choć po trzydniowym pobycie wciąż mam niedosyt, że nie zobaczyłam wszystkiego. Hotel jest piękny i bardzo klimatyczny. Zapach drewna otaczającego Cię po prostu wszędzie, towarzyszy w każdym pomieszczeniu. Drewniane detale zachwycają na każdym kroku: w pokojach, łazience, holu czy w windzie. 

Hotel Bania to restauracje, klub nocny, SPA Sielsko Anielsko, termy, a w zimie stok - wszystko dostępne praktycznie z pokoju. Hotel jednak to nie tylko miejsce noclegowe, ale to też ludzie, którzy go tworzą. W Bani ci ludzie są po prostu cudowni. 

Chciałabym tutaj gorąco podziękować szefowi kuchni panu Adamowi, którego wsparcie dało tak wiele. Jednak przede wszystkim chciałabym podziękować chłopakom i dziewczynom z kuchni, których pomoc, życzliwość i żywe zainteresowanie tak bardzo ułatwiło nam poruszanie się w kuchni. To nie były zwykłe uprzejmości dla nas, gości hotelowych - za co bardzo dziękuję.

Piątkowe popołudnie oraz wieczór to powitanie, a potem integracja w stylu góralskim. Imprezę poprowadził Jędrzej, a muzycznie wspierała go góralska kapela. Były warsztaty kuchni podhalańskiej z szefem kuchni Hotelu Bania Adamem Zeńczakiem. W dwóch drużynach rozbieraliśmy jagnię, marynowaliśmy je, a potem przygotowaliśmy góralskie placki na bazie gotowanych ziemniaków, czyli moskole. 

Podział jagnięcia to wcale nie jest łatwa sprawa
Iwona, ja, Bartek i Kinga nacieramy już podzielone jagnię
Był też pokaz wykorzystania syfonów iSi w kuchni regionalnej, tę część poprowadził Adam Michalski. Potem uroczysta kolacja z degustacją nalewek - wiśniówki z hotelowej kuchni oraz cytrynówki wygranej podczas warsztatów. 

Bartek Usydus, Iwona Świerczyńska, szef Adam, Kinga Gutowska i ja z wygraną cytrynówką
Sobota i poranne losowania z tworzeniem drużyn konkursowych, potem test teoretyczny, no i gotowanie... Ten półfinał to było gotowanie z Janem Niezbędnym. 

Pierwsza runda, potem druga, ja szefowałam podczas rundy trzeciej. W drużynie gotowałam razem z Kingą Gutowską (Dzieci jedzą i Pyszotka), Alicją Drzewiecką (Wielki apetyt) oraz Pawłem Urbańskim (Kuchnia Słonia). 

Gotowanie konkursowe mojej drużyny
Wspólnymi siłami w ciągu godziny mieliśmy przygotować danie główne: zrazy po litewsku, houskovego knedlika oraz surówkę ze świeżych buraczków a także deser: muffinki nadziewane czekoladowo-orzechowym ganache z kremem cappuccino. To była walka z czasem, którą częściowo przegrałam, bo niestety wołowinie zabrakło kilku minut, a muffinki nie wyglądały tak jak trzeba. Jednak ocena jurorów była dla mnie bardzo budująca i zadowalająca. 

Przed jurorami - od lewej: Adam Zeńczak, Mirek Drewniak oraz Wiesław Bober
Potem ostatnia runda i oczekiwanie na werdykt - oficjalny werdykt, bo tak naprawdę wszyscy wiedzieli, kto wygrał. Ocena dań i zachwyty nad tym co zaprezentował Paweł Urbański nie pozwalały myśleć inaczej - i to on został zwycięzcą - jego królik oraz biszkoptowy deser z malinami zachwyciły jurorów. Cała pozostała siódemka mogła mieć tylko jeszcze nutkę nadziei na ewentualne drugie miejsce, które jury przyznało Alicji Drzewieckiej. Cały konkurs był na bardzo wysokim poziomie co bardzo mocno podkreślali jurorzy. 

Jeszcze wspólne zdjęcie...
Wszyscy otrzymali dyplomy uczestnictwa i podarunki od partnerów konkursowych, a potem udaliśmy się na zasłużony odpoczynek do term. Wejściówka ufundowana przez Jana Nięzbędnego pozwoliła nam na cudowny relaks i opadnięcie emocji po całym dniu gotowania. Odświeżeni, zrelaksowani udaliśmy się na wspólną kolację a potem integrację. 

Podarunki od partnerów
Po niedzielnym śniadaniu i relaksie w saunach Sielsko Anielsko pozostało się pożegnać z Hotelem Bania. Korzystając z pięknej, słonecznej pogody postanowiliśmy jeszcze zwiedzić zamek w Niedzicy nad jeziorem Czorsztyńskim po czy zaopatrzywszy się zapas serów wróciliśmy do domu.

Niedzica i jezioro Czorsztyńskie
No i koniec... 

Chciałabym jeszcze podziękować organizatorom: Kasi Szatkowskiej i Markowi Bielskiemu, przedstawicielom partnerów konkursu, jurorom, a także wszystkim uczestnikom i osobom towarzyszącym. 

To był wspaniały weekend, hej!!!!.

11 kwietnia 2014

ŚLEDZIE Z DOMOWĄ MUSZTARDĄ

Dzisiaj propozycja na śledzie w sosie musztardowym wykonanym na bazie domowej, własnoręcznie zrobionej musztardy. Było pikantnie... bardzo pikantnie.

Swoją musztardę przygotowałam zainspirowana przepisem z Filozofii Smaku - tutaj znajdziecie oryginał.

Śledzie z domową musztardą
Śledzie z domową musztardą
SKŁADNIKI NA DOMOWĄ MUSZTARDĘ:
  • 6 łyżek żółtej gorczycy 
  • 6 łyżek octu winnego z białego wina 
  • 8-9 łyżek wody 
  • sól, cukier trzcinowy do smaku 
Ziarna gorczycy zalej octem winnym i 3 łyżkami wody, przykryj folią i odstaw w chłodne miejsce aby gorczyca wchłonęła płyn (przynajmniej na 12 godzin).

Po tym czasie zmiksuj dodając wodę w takiej ilości aby uzyskać odpowiednią konsystencję. Dopraw do smaku solą i cukrem trzcinowym.

Gotową musztardę przechowuj w lodówce zamkniętą w słoiczku.

SKŁADNIKI:
  • 40 dkg matjasów
  • 3 łyżki musztardy
  • 1 szklanka majonezu
Jeśli korzystasz ze śledzi solonych namocz je wcześniej, aby pozbyć się nadmiaru soli.

Filety pokrój w niewielkie kawałki, dodaj musztardę i majonez, wymieszaj i odstaw do lodówki na kilka godzin do zamarynowania. 

Śledzie z domową musztardą
Śledzie z domową musztardą