OSTATNIE WPISY
Topinambur ponownie... Będzie pojawiał się co jakiś czas, bo dotarła kolejna dostawa od mojego brata. Tym razem upieczony wraz z ziemniaczkami - jako idealny dodatek do obiadu.

Pieczone bulwy: ziemniaki i topinambur
Pieczone bulwy: ziemniaki i topinambur
SKŁADNIKI:
  • ½ kg niedużych ziemniaków
  • ½ kg topinambura
  • sok ½ cytryny
  • sól gruboziarnista
  • 4 łyżki oliwy
Ziemniaki i topinambur dokładnie wyszoruj. Pokrój na mniejsze kawałki. Obgotuj na parze 10 minut.

Na dużą blaszkę wylej oliwę, wyłóż obgotowane bulwy, polej sokiem z cytryny, oprósz solą. Wymieszaj delikatnie i rozłóż równomiernie.

Piecz w temperaturze 220 °C około 20 minut na termoobiegu. W połowie czasu delikatnie obróć aby równomiernie się opiekły.
Mocno czekoladowe, wilgotne ciasto przełożone kremem czekoladowym wzbogacone o maliny. Podane w formie tortu. 

Przy pieczeniu ciasta skorzystałam z przepisu na Devils Food Cake Nigelli.

Podwójnie czekoladowy torcik z malinami
Podwójnie czekoladowy torcik z malinami
SKŁADNIKI NA CIASTO:
(na tortownicę o średnicy 28 cm)
  • 100 g ciemnego kakao
  • 200 g cukru trzcinowego muscovado
  • 500 ml wrzącej wody
  • 250 g masła
  • 300 g cukru pudru
  • 450 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 4 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 4 duże jajka
Kakao oraz cukier muscovado połącz i dodaj do gotującej się wody. Dokładnie mieszaj do rozpuszczenia cukru.

Masło utrzyj z cukrem pudrem na gładką, puszystą masę. Ciągle ucierając dodawaj po trochę ekstrakt z wanilii oraz po jednym jajku

Mąkę przesiej z proszkiem oraz sodą. Dodaj do masy maślanej. Na koniec dodaj kakao z cukrem muscovado.

Przygotuj formę o średnicy 28 cm, spód wyłóż papierem do pieczenia. Piecz w temperaturze 180 °C około 45 minut. Sprawdź patyczkiem - powinien być suchy.

Po wystudzeniu podziel na trzy lub cztery blaty.

SKŁADNIKI NA KREM DO PRZEŁOŻENIA:
  • 300 g gorzkiej czekolady
  • 500 ml śmietany kremówki
  • 250 g mascarpone
  • 2 czubate łyżki cukru pudru
  • 500 g mrożonych malin (w sezonie oczywiście świeżych)
  • kawa do nasączenia 
  • opcjonalnie: wiórki czekoladowe do ozdobienia
Czekoladę połam na kawałki, wrzuć do rondelka i dodaj 4 łyżki kremówki. Rozpuść na wolnym ogniu i lekko przestudź. Rozetrzyj mascarpone i ciągle mieszając dodawaj po trochę przestudzoną czekoladę.

W osobnej misce ubij na sztywno mocno schłodzoną kremówkę. Pod koniec ubijania powoli dodawaj cukier puder. Ubitą kremówkę wymieszaj dokładnie mascarpone z czekoladą.

Blaty ciasta nasącz kawą i przełóż kremem oraz malinami. Ozdób wiórkami czekoladowymi.

Podwójnie czekoladowy torcik z malinami
Podwójnie czekoladowy torcik z malinami
Tym razem karkówka jako bohaterka uwięziona w wekach. Wyszła idealna.

Karkówka ze słoika
Karkówka ze słoika
SKŁADNIKI:
  • 1,5 kg karkówki wieprzowej
  • pół główki czosnku
  • 2 łyżeczki peklosoli
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki pieprzu kolorowego
  • 2 łyżeczki majeranku
  • kilka gałązek świeżego tymianku (lub łyżeczka suszonego)
Mięso pokrój w kostkę.

W moździerzu rozetrzyj dokładnie wszystkie przyprawy. Dodaj do mięsa i dokładnie wymieszaj. Odstaw na kilka godzin.

Masę mięsną ciasno ułóż w wyparzonych słoikach. Zamknij i pasteryzuj.
_________________________________________

PASTERYZACJA
Pasteryzacja jest metodą konserwacji polegającą na odpowiednio dobranym podgrzewaniu produktów spożywczych. Nazwa tego procesu pochodzi od nazwiska uczonego Ludwika Pasteura i ma na celu zniszczenie lub zahamowanie rozwoju drobnoustrojów. Wykorzystuje się ją w celu przedłużenia trwałości żywności. Można pasteryzować na mokro, gotując słoiki z garnku z wodą lub na sucho - w piekarniku.

Czasy pasteryzacji na mokro znalazłam tutaj

Słoiki do 0,5 litra
dzień pierwszy 60 minut, przerwa 24 godziny
dzień drugi 40 minut, przerwa 24 godziny
trzeci dzień 30 minut

Słoiki do 1 litra
dzień pierwszy 90 minut, przerwa 24 godziny
dzień drugi 60 minut, przerwa 24 godziny
trzeci dzień 45 minut

Słoiki do 1,5 litra
dzień pierwszy 120 minut, przerwa 24 godziny
dzień drugi 80 minut, przerwa 24 godziny
trzeci dzień 60 minut


Karkówka ze słoika
Karkówka ze słoika

Szybka, wymagająca niewielkiego nakładu pracy oraz minimalnej ilości składników przepyszna zapiekanka. Ryba oraz mrożone warzywa zapieczone pod majonezową pierzynką świetnie się komponują.

Ten przepis jest zgłoszeniem do konkursu "Patelnia pełna smaków". Już od 19 listopada zapraszam Was do głosowania na ten przepis na profilu Facebook. Będę wdzięczna za każdy głos, a zyskać możecie Wy, gdyż organizator przewidział nagrody również dla głosujących czytelników. Głosowanie odbywa się w dniach od 19 listopada do 7 grudnia i możesz oddać jeden głos każdego dnia.

Rybna zapiekanka z polskimi warzywami
Rybna zapiekanka z polskimi warzywami
SKŁADNIKI:
  • 40 dkg filetów z ryby morskiej
  • opakowanie Warzyw na patelnię (polskie smaki) firmy Iglotex
  • 4 łyżki majonezu
  • sól, pieprz 
Jeśli korzystasz z mrożonych filetów, musisz wcześniej je rozmrozić. Odsącz nadmiar wody.

Filety oprósz solą i pieprzem. Ułóż w naczyniu żaroodpornym. Na rybę wysyp warzywa i je również oprósz solą i pieprzem.

Wierzch posmaruj majonezem. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 200°C i piecz około 45 minut.
Urozmaicenie zwykłej zupy mlecznej z kaszą manną.

Smacznego.

Zupa mleczna z kaszą manną i budyniem
Zupa mleczna z kaszą manną i budyniem
SKŁADNIKI:
  • 1 l mleka
  • 1/4 szklanki kaszy manny
  • 1 budyń czekoladowy Winiary (bez cukru)
  • 5 łyżek cukru
  • ewentualnie do podania ulubione bakalie
Budyń wymieszaj z 1 szklanką mleka. 

Pozostałe mleko zagotuj, wsyp kaszę, dodaj cukier i gotuj mieszając 5 minut.

Wlej mleko z budyniem, wymieszaj i gotuj jeszcze 2 minuty.

Podawaj ciepłą, z ewentualnym dodatkiem bakalii.

____________________________________________________

Od kilku dni chodzi za mną stara piosenka Davida w nowej aranżacji - posłuchajcie jej i Wy...





Winiary - serwis kulinarny


Wiem, że ten przepis wystraszy niektórych z Was. Podroby to takie mało popularne części, których wielu z Was nie toleruje, no może ewentualnie drobiową wątróbkę... W moim rodzinnym domu jadało się wszystko co natura dawała i niektóre z potraw na bazie podróbek są moimi ulubionymi smakami z dzieciństwa. Przez to, że w podobny sposób sama gotuję również moje dzieci są nauczone, że nie świnka to nie tylko schab i karkówka. Pierogi z płuckami to danie bez którego moja rodzina nie wyobraża sobie kuchni, za ozorki w sosie chrzanowym ja oddam każdy inny kawałek mięsiwa.

Z nerkami cielęcymi miałam do czynienia po raz pierwszy. Prawdę mówiąc zdziwił mnie ich wygląd, tak bardzo inny od nerek wieprzowych. W smaku dużo delikatniejsze i naprawdę świetnie smakujące. Zamarynowane i podsmażone z cebulką i pieczarkami smakowały wybornie.

Nerki cielęce na grzance
Nerki cielęce na grzance
SKŁADNIKI:
  • 4 nerki cielęce
  • 20 dkg małych pieczarek
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki świeżego tymianku
  • pół łyżeczki kolorowego pieprzu ziarnistego
  • sól
  • kilka kromek chleba lub bułki na grzanki
  • olej
Nerki zalej wodą i ostaw na godzinę. Obierz czosnek, który razem z tymiankiem, pieprzem i połową łyżeczki soli utrzyj w moździerzu. 

Z nerek dokładnie usuń biały tłuszcz, podziel na cząstki i osącz na sitku. Dodaj roztarty z przyprawami czosnek, wymieszaj i odstaw przynajmniej na dwie godziny, a najlepiej na noc.

Obierz pieczarki i cebulę. Pieczarki pokrój w ćwiartki, cebulę w kostkę. 

Na patelni rozgrzej olej, dodaj cebulę, oprósz ją solą i smaż na wolnym ogniu do zeszklenia. Dodaj nerki oraz pieczarki i smaż do ładnego zrumienienia co jakiś czas mieszając.

Opiecz chleb lub bułki. Grzanki podawaj z ciepłymi nerkami.

Nerki cielęce smażone z pieczarkami
Powiem nieskromnie - jestem boska... To znaczy gąska, którą przygotowałam była boska, ale skoro ja ją przygotowałam - no wiecie... 

Przygotowana od strony teoretycznej (tu i tu), z naszykowanymi czterema nożami (nie wiedziałam, który będzie najlepiej się sprawdzał) zabrałam się na luzowanie mojej gąski. Czynność przerażała mnie nieco i w pewnym momencie zauważyłam, że rozmawiam z ptakiem tłumacząc na głos co robię. Przypomniała mi się Meryl Streep walcząca z kaczką w Julie & Julia (hi, hi). Po tym pierwszym razie wiem, że tak naprawdę luzowanie nie wymaga tajemnej wiedzy a jedynie nieco cierpliwości i ostrego noża. U mnie najlepiej sprawdził się malutki nożyk do warzyw, który dostałam kilka dni temu od brata i bratowej. Przywożą oni je jako coroczne trofea, zamiast pamiątek z kolejowej objazdówki po Szwajcarii. Mam w swojej kolekcji jeszcze świetny obierak do warzyw.

Są dwa sposoby luzowania: jeden z nich, to ten który opisuję, drugi różni się tym, że na początku gęś rozcinana jest wzdłuż grzbietu. Ta druga ma tę wadę, że całe rozcięcie trzeba potem zeszyć. 

Czy warto? Z pewnością tak. Troszkę z niedowierzaniem czytałam, że taki wyluzowany ptak jest duża bardziej podzielny. Fakt jest taki, że gęś wystarczyła na obiad dla 10 osób, porządny obiad dla dorosłych ludzi. Korpus, szyjkę oraz podroby wykorzystałam do przygotowania cudownego bulionu, a z ugotowanego mięsa zrobiłam farsz do pierogów. Samo dobro i nic się nie zmarnowało.

Podaję takie ilości składników jakie wykorzystałam do nadziania swojej gąski. Kasza podczas pieczenia napęczniała i skóra na gęsi nieco popękała. Co prawda nie przeszkadzało to w konsumpcji, ale możecie nieco zmniejszyć ilość składników na farsz.

Luzowana gęś faszerowana kapustą kiszoną i kaszą gryczaną
Luzowana gęś faszerowana kapustą kiszoną i kaszą gryczaną
 SKŁADNIKI:
  • gęś (4-5 kg)
Moja gęś była mrożona, więc w pierwszej kolejności musiałam się rozmrozić. Trzeba wiedzieć, że przy tak dużym ptaku zajmie to nieco ponad dobę. Wyjmij gęś z worka, przełóż do dużej miski i pozostaw na blacie na kilka godzin. Wyjmij wszystko co włożone jest do tuszki, czyli najczęściej szyjkę oraz woreczek z podrobami, usuń też tłuszcz (warto go wytopić na doskonały smalec). Miskę z gęsią odstaw do lodówki aby do końca się rozmroziła.

Zanim zabierzesz się za luzowanie, musisz tuszkę opłukać i dokładnie wytrzeć ręcznikiem papierowym. Dzięki temu zabiegowi łatwiej będzie utrzymać ją w rękach, nie będzie też się ślizgać na blacie. 

Ustaw gęś "kuprem do góry", odetnij kuperek (ja go wyrzucam) i powoli zacznij luzowanie. Cały czas trzymaj nóż skierowany ostrzem w kierunku kości - nawet nieduże nacięcia będzie trzeba potem "zacerować". Bardzo powoli zacznij oddzielać skórę wraz mięsem od kości. Cały czas odciętą część odwijaj na zewnątrz.

Gdy dojedziesz do udek, wyłam je i delikatnie podetnij przy stawach. Tak samo musisz postąpić gdy dojdziesz do skrzydeł. Ostatni etap to wycięcie kostek podudzia oraz pierwszych od korpusu kostek w skrzydle, tutaj sprawdzi się niewielki, ale bardzo ostry nożyk.

No i jest...

Luzowana gęś faszerowana kapustą kiszoną i kaszą gryczaną
Luzowana gęś faszerowana kapustą kiszoną i kaszą gryczaną
Luzowana gęś faszerowana kapustą kiszoną i kaszą gryczaną
Luzowana gęś faszerowana kapustą kiszoną i kaszą gryczaną
SKŁADNIKI DO MARYNATY:
  • garść świeżego tymianku lub łyżka suszonego
  • pół główki czosnku
  • 1 łyżka pieprzu ziarnistego
  • 1,5 łyżki soli
Wszystkie składniki marynaty rozetrzyj w moździerzu. Natrzyj tuszkę z obu stron. Odstaw na kilka godzin do lodówki.

SKŁADNIKI NA FARSZ:
  • 2 szklanki kaszy gryczanej
  • 2 kg kapusty kiszonej
  • 2 cebule
  • 4 łyżki smalcu gęsiego
  • sól, pieprz do smaku
Cebulę obierz, pokrój w kostkę, oprósz solą i zeszklij na smalcu gęsim. Wsyp kaszę i smaż chwilę razem. Podlewaj niewielką ilością wody i duś około 10 minut.

Kapustę dokładnie odciśnij i pokrój. Dodaj do kaszy, wymieszaj, dopraw solą i pieprzem.

Nadziej tuszkę farszem, zaszyj lub pospinaj wykałaczkami i uformuj aby ładnie wyglądała.

Gęś ułóż w dużym naczyniu żaroodpornym lub na blaszce. 

Piecz 2 godziny w temperaturze 170 stopni, co jakiś czas polewaj wytapiającym się tłuszczem. Ja w połowie czasu obróciłam delikatnie gęś, aby zarumieniła się ładnie ze wszystkich stron.

Luzowana gęś faszerowana kapustą kiszoną i kaszą gryczaną
Luzowana gęś faszerowana kapustą kiszoną i kaszą gryczaną
Inne moje przepisy na gęś:
Pierś z gęsi z czarnymi oliwkami



Ten przepis przygotowałam specjalnie na akcję Farsz Niepodległości.

W akcji wzięli też udział:
Paweł z bloga Chleby.info
Mateusz, bez bloga, zdjęcie TUTAJ
Bożena z Moje Domowe Kucharzenie
Filip, bez bloga, zdjęcie TUTAJ
Marta, bez bloga, zdjęcie TUTAJ
Joanna z Różowej Kuchni
Iza ze Smaczna Pyza
Raven z Gotuj z Blue Raven
Ula z Kuchni na Wzgórzu
Danusia z Moje wypieki i nie tylko
Nerds' Kitchen
Marcin, z Zapiski Czwartej Dekady
Karolina z Przepisy Karoliny
Kasia z Baby do garów

(listę będę aktualizować w miarę przybywania uczestników)
To był trochę eksperymentalny wypiek. Nie bardzo wiedziałam, jak buraczki zagrają w bochenku chleba - czy nie nadadzą zbyt ziemistego posmaku i czy nie przytłoczą smakiem całości. Chleb wyszedł bardzo fajny. Może nie jest to pieczywo na codzienne pieczenie, ale dla urozmaicenia domowej piekarni nada się idealnie.

Ponownie chciałam polecić Wam drugi numer Kotła, w którym obok artykułu o rodzajach mąki przedstawiłam właśnie ten chlebek. 

Chleb na zakwasie z burakami i orzechami
Chleb na zakwasie z burakami i orzechami
SKŁADNIKI:
(na 1 bochenek)
  • 200 g aktywnego zakwasu żytniego 
  • 300 g mąki pszennej chlebowej typ 850
  • 150 g startych na tarce ugotowanych lub upieczonych buraków
  • garść orzechów włoskich
  • ok. 1⁄2 szklanki letniej wody
  • 1 płaska łyżka soli
Wymieszaj mąkę z zakwasem, wodą oraz solą do połączenia składników. W razie potrzeby dodaj nieco więcej wody.

Wyrób ciasto na chleb. Po zagnieceniu powinno być elastyczne i gładkie, powinniśmy też zaobserwować tworzącą się siatkę glutenową. Do wyrabiania tego rodzaju pieczywa świetnie sprawdzi się robot z hakiem.

Odstaw na 15 minut, dodaj buraki oraz połamane na mniejsze kawałki orzechy i ponownie wyrób.

Ciasto przełóż do formy. Aby uchronić powierzchnię bochenka przed wysychaniem, przykryj go folią spożywczą posmarowaną cieniutko olejem. Formę odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, ciasto powinno podwoić swoją objętość.

Piecz 45 minut w temperaturze 220°C, a gotowy wystudź na kratce.

Chleb na zakwasie z burakami i orzechami
Chleb na zakwasie z burakami i orzechami

W niedzielny wieczór miał swoją premierę drugi numer naszego Kotła. Znajdziecie w nim naprawdę wiele fajnych przepisów i kilka ciekawych artykułów, wszystko okraszone przepięknymi fotografiami. "Kocioł" tworzą blogerzy kulinarni z Dolnego Śląska i do naszego regionu staramy się nawiązywać, szukać ciekawych miejsc oraz interesujących ludzi. Chcemy też Wam pokazywać regionalne produkty oraz szukać przepisów, które funkcjonują na naszym regionie.

W "Kotle" udało mi się połączyć moje dwie pasje: gotowanie i historię. Zapoczątkowany w pierwszym numerze dział kuchni przesiedleńczej wciągnął mnie niesamowicie i dzisiejszy przepis jest wynikiem kolejnej opowieści o ludziach, którzy po wojnie trafili na Dolny Śląsk. Tym razem będzie to historia mieszkańców wrocławskiego osiedla Wojnów, o której przeczytacie na łamach Kotła. 

Pieróg to tradycyjne danie kresowiaków przybyłych z Hodowicy pod Lwowem. Prosty i bardzo pożywny placek był pieczony na co dzień i od święta zazwyczaj w prostokątnej, dużej formie, nieraz w mniejszej jako wyższy placek. Obowiązkowo podawano go na ważnych rodzinnych uroczystościach oraz spotkaniach. 

Placek dobrze komponuje się z maślanką, kwaśnym lub słodkim mlekiem. Lekko ciepły można podać ze zwykłym lub czosnkowym masłem. Moim zdaniem świetnie będzie smakował z czystym barszczem. 

Serdecznie zapraszam do lektury Dolnośląskiego Magazynu Kulinarnego "Kocioł" (po prawej stronie znajdziecie okładkę najnowszego numeru - wystarczy klik).

Pieróg z Hodowicy
Pieróg z Hodowicy
SKŁADNIKI NA FARSZ:
na formę ok. 25x30 cm

  • 2,5-3 kg ziemniaków
  • 200 g kaszy gryczanej palonej
  • 300-400 g surowego wędzonego boczku
  • 3-4 cebule
  • 2 łyżki oleju lub smalcu
  • 5-6 ząbków czosnku
  • sól, pieprz do smaku
Ziemniaki, cebule oraz czosnek obierz. Cebule pokrój w drobną kostkę, czosnek rozetrzyj.

Ziemniaki ugotuj w osolonej wodzie, odcedź i utłucz lub przeciśnij przez praskę.

Na patelni na wolnym ogniu podsmaż pokrojony w kostkę boczek. Dodaj cebulę i lekko oprósz solą. Smaż do zezłocenia, pod koniec dodając roztarty czosnek.

Kaszę zalej wrzątkiem i po 10 minutach odcedź na sitku. Na patelni rozgrzej olej, wrzuć kaszę i smaż kilka minut często mieszając.

Połącz ziemniaki, boczek z cebulą oraz kaszą. Wymieszaj i dopraw do smaku solą oraz pieprzem. Farsz powinien być dobrze doprawiony i mieć wyraźny smak.

SKŁADNIKI NA CIASTO:
na formę ok. 25x30 cm

  • 2-3 szklanki mąki
  • 1 szklanki mleka
  • 25 g świeżych drożdży
  • szczypta cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • tłuszcz do posmarowania formy
Drożdże rozetrzyj z cukrem, 2 łyżkami mąki i połową mleka. Odstaw, aby rozczyn zaczął pracować.

Dodaj resztę mleka, sól i 2 szklanki mąki. Wyrób gładkie ciasto, w miarę potrzeby dosypując więcej mąki. Ciasto powinno dać się rozwałkować.

Przykryj i odstaw na około 15 minut do wyrośnięcia.

Formę posmaruj tłuszczem.

Ciasto podziel ma dwie części. Większą wyłóż dno i boki formy, tworząc spory rant. Nałóż równomiernie farsz. Drugą częścią ciasta po rozwałkowaniu przykryj farsz i sklej ze spodem.

Pieróg wstaw do piekarnika nagrzanego do 100°C, po około 15 minutach zwiększ temperaturę do 190°C i piecz do delikatnego zarumieniena ciasta.

Po upieczeniu wyłóż na deskę, przykryj drugą, obciąż i wystudź.

Pieróg z Hodowicy
Pieróg z Hodowicy

Przywieziony po weekendzie w sporej ilości topinambur i kupione okazyjnie ośmiorniczki. Wydaje się dziwne - a jednak... Stworzyłam świetnie danie i sama byłam zaskoczona jak rewelacyjnie dopasowały się wszystkie te składniki i jak smaczny był finał tego eksperymentowania. 

Ośmiorniczki z topinaburem
Ośmiorniczki z topinaburem
Mój brat zasadził nieco topinambura. Ten rósł, rósł i przerósł większość drzew w sadzie. Kiedy przyszła jesień zaczęły się "wykopki". Z jednego krzaczka można wykopać koło 3 kilogramów bulw. Bulw pięknych i dorodnych - te które dane było mi dotychczas kupować w marketach ciężko nawet porównać do tego cuda. Młodziutkie, z cieniutką skórką i zdecydowanie delikatniejsze w smaku. 

Topinabur będzie więc co jakiś czas się pojawiał na Cafe Babilon. Z pewnością też przedstawię Wam bliżej to niezwykle ciekawe warzywo.

Topinambur
Topinambur
SKŁADNIKI:

  • 60 dkg ośmiorniczek
  • 50 dkg topinabura
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 1 duża cebula
  • 2-3 świeże ostre papryczki
  • 4 ząbki czosnku
  • 4 listki laurowe
  • 4 ziarenka ziela angielskiego
  • sos ostrygowy (ewentualnie sos sojowy)
  • 4 łyżki oleju
  • sól
Ośmiorniczki opłucz. W garnku zagotuj ok. 1 litra wody, osól, dodaj listki laurowe i ziele angielskie. Wrzuć ośmiorniczki i gotuj 15 minut.

Obierz warzywa. Cebulę pokrój w kostkę, czosnek rozetrzyj, papryczki drobno posiekaj, topinambur zetrzyj na tarce na dużych oczkach.

Na patelni rozgrzej olej wrzuć cebulę, oprósz solą i smaż na wolnym ogniu do zeszklenia. Dodaj czosnek, papryczki a po chwili topinambur. Smaż co jakiś czas mieszając do miękkości topinambura. 

Wyłów łyżką cedzakową ośmiorniczki. Dodaj je do topinambura, podlej kilkoma łyżkami wody w której gotowały się ośmiorniczki. Wlej mleko kokosowe, dopraw do smaku sosem ostrygowym i duś kilka minut na wolnym ogniu.

Podawaj z ryżem, bagietką lub chlebkami pita.

Ośmiorniczki z topinaburem
Ośmiorniczki z topinaburem
Połączenie mięsa i kapusty kiszonej w okresie jesiennych chłodów jest dla mnie idealne - cudownie rozgrzewające i wzmacniające. Czy to w pysznym domowym kapuśniaku, czy w bigosie - mięso i kapusta to dla mnie duet idealny. 

Dzisiaj proponuję Wam jednogarnkowe danie, które mam nadzieję przypadnie Wam do gustu. Przepis nieco przeze mnie zmieniony pochodzi z książki Macieja Kuronia "Kuchnia domowa". 

Żeberka w kiszonej kapuście
Żeberka w kiszonej kapuście 
SKŁADNIKI:
  • 1 kg żeberek wieprzowych
  • 1 kg kiszonej kapusty
  • 3 cebule
  • pół główki czosnku
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżka cząbru
  • pół łyżeczki ostrej mielonej papryki
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia
Czosnek obierz, rozetrzyj z łyżką soli, dodaj majeranek, cząber oraz paprykę i dokładnie wymieszaj. Przygotowaną mieszanką natrzyj dokładnie żeberka i odstaw do zamarynowania przynajmniej na 2 godziny.

Żeberka obsmaż na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor (w oryginale żeberka przed smażeniem obtacza się w mące).

Cebulę obierz i pokrój w piórka lub półplasterki. Kapustę dokładnie odciśnij i połowę rozłóż na dnie dużego naczynia żaroodpornego. Na kapuście ułóż żeberka i cebulę. Dodaj ziele angielskie, liście laurowe i oprósz pieprzem. Na wierzch wyłóż resztę kapusty kiszonej i zalej szklanką wody.

Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 200ºC i piecz pod przykryciem godzinę. Ostatnie 15 minut piecz bez przykrycia.
Jeśli tylko uda się Wam dostać ładnie wyglądającą świeżą brukselkę  - kupujcie bez zastanowienia. Świeża bije na łeb tę mrożoną smakiem, aromatem i konsystencją. Dzisiaj bez bułki tartej smażonej na maśle jak zwyczajowo się podaje to warzywo, za to w towarzystwie masła czosnkowego. 

Idealna przystawka do dowolnego mięsa czy ryby. U nas podana ze smażonym pstrągiem smakowała wyśmienicie.

Brukselka w maśle czosnkowym
Brukselka w maśle czosnkowym
SKŁADNIKI:
  • 1 kg świeżej brukselki
  • 2 łyżki masła
  • 1 mały ząbek czosnku
  • sól
Czosnek obierz i rozetrzyj dokładnie ze szczyptą soli. Dodaj do masła i dokładnie wymieszaj.

Brukselkę oczyść z zewnętrznych liści. Odetnij wystającą część głąbika i na każdym natnij X - warzywo dzięki takiemu zabiegowi łatwiej się ugotuje.

W sporym garnku zagotuj wodę, osól ją i wrzuć brukselkę. Gotuj 5-7 minut, osącz na durszlaku.

Do gorącej dodaj masło czosnkowe i wymieszaj.

Brukselka w maśle czosnkowym
Brukselka

Dzisiaj Światowy Dzień Makaronu - my ten dzień świętujemy z Lubella.

Proponuję Wam jesienne tagliatelle z wędzonym boczkiem i dynią hokkaido.


Tagliatelle z dynią i wędzonym boczkiem
Tagliatelle z dynią i wędzonym boczkiem


SKŁADNIKI:

  • 25 dkg makaronu tagliatelle Lubella
  • 10-15 dkg surowego wędzonego boczku
  • ok. 40 dkg startej na grubych oczkach dyni Hokkaido
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 szklanka śmietany kremówki
  • sól, pieprz do smaku
  • parmezan do podania
Boczek pokrój w drobne słupki. Czosnek obierz i drobno posiekaj.

Na patelni wysmaż boczek, dodaj czosnek, a po kilku minutach startą dynię. Oprósz lekko solą i smaż do miękkości dyni.

Wlej śmietanę, dopraw sola i pieprzem i duś na wolnym ogniu ok. 10 minut. Pod koniec dolej nieco wody aby uzyskać odpowiednią konsystencję.

Ugotuj makaron w osolonej wodzie, podaj sosem i startym parmezanem. 



Jakiś czas temu przedstawiłam Wam zupę z pieczonego kalafiora (tutaj zajrzyjcie po przepis). Pieczony kalafior jest genialny - sięgamy po niego co jakiś czas, bo sam w sobie jest również przepyszny. Skropiony oliwą, posypany grubo mieloną solą i upieczony na blaszce jest dużo lżejszy niż taki z podsmażoną bułką tartą. 

Tym razem była również zupa, a że kalafior był z tych gigantycznych ostało się też na takie kotleciki...

Kotleciki z kaszy jaglanej i pieczonego kalafiora
Kotleciki z kaszy jaglanej i pieczonego kalafiora
SKŁADNIKI:
  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 szklanka pieczonego rozdrobnionego kalafiora
  • 1 jajko
  • opcjonalnie bułka tarta
  • sól, pieprz do smaku
  • olej do smażenia
Zmiksuj kalafiora z kaszą. Dodaj jajko i dopraw solą oraz pieprzem. Jeśli masa jest za rzadka dodaj nieco bułki tartej.

Uformuj niewielkie kotleciki. 

Smaż z obu stron na rozgrzanym oleju na złoty kolor.

Podaj z sosem czosnkowym lub gęstym jogurtem i świeżymi warzywami.
Bez zbędnych przypraw - tylko sól i papryka, która nadaje ładny kolor oraz sproszkowane chilli, które dodaje nieco pikanterii. 

Taki prosty, zwykły kurczak zawsze będzie mi się kojarzył z obiadami u cioci i wujka. U nich był pieczony w piekarniku zaopatrzonym w rożen i przygotowywany na niedzielny obiad.Wy doprawionego kurczaka możecie upiec na butelce lub na specjalnym stojaku do pieczenia. Jednak ja wybieram po prostu formę ceramiczną lub zwykłą blaszkę. Pieczenie na butelce lub stojaku zawsze kończyło się pochlapanym, otłuszczonym piekarnikiem, czego bardzo nie lubię. 

Kurczak pieczony
Kurczak pieczony
SKŁADNIKI:

  • 1 kurczak ok. 1,5 kg
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżeczka sproszkowanego chilli
  • 2-3 łyżeczki sproszkowanej słodkiej papryki

Kurczaka oczyść, wypłucz i wytrzyj porządnie ręcznikiem papierowym. Ja przed pieczeniem wycinam kuper, ale nie jest to konieczne. Kurczaka na zewnątrz i w środku natrzyj przyprawami. Odstaw do zamarynowania na przynajmniej 2 godziny do lodówki.

Kurczaka ułóż na blaszkę lub w formie do pieczenia i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180°C i piecz 1,5 godziny. Wiekszego kurczaka piecz nieco dłużej.

Co jakiś czas polewaj skórę wytapiającym się tłuszczem. W czasie pieczenia obróć ptaka 2-3 razy, aby równomiernie się dopiekł. Przed wyjęciem wbij patyczek do szaszłyków w udko - powinien wypłynąć przeźroczysty płyn.

Podaj z ulubionymi dodatkami.

Jesienne dni nie nastrajają mnie pozytywnie - robi się coraz chłodniej, a dni są coraz krótsze. Zbliża się nieuchronnie to czego w naturze po prostu nie cierpię. Będzie zimno, mokro i wietrznie - łapię więc każdy słoneczny dzień ciesząc się nim jak dziecko.

Dzisiaj proponuję Wam piękne dyniowe kluski - szpecle. U mnie jesienią bardzo często gości dynia pieczona, podana po prostu z sosem czosnkowym. Warto upiec jej odrobinę więcej i wykorzystać do przygotowania takich kluseczek. Ja użyłam mąki gryczanej, możesz zamiast niej wykorzystać zwykłą mąkę pszenną.

Takie kluski możesz podać do obiadu na słono i na słodko. Z sosem, pesto, mięsem, pieczarkami czy zmiksowanymi owocami.

Szpecle dyniowe
Szpecle dyniowe
SKŁADNIKI:
  • 1 szklanka utartej na puree pieczonej dyni Hokkaido
  • 20 dkg białego sera
  • 3 jajka
  • ok. 1 szklanka mąki gryczanej
  • sól do gotowania
Ser rozgnieć widelcem. Dodaj jajka oraz puree z dyni, wymieszaj. Dodaj pół szklanki mąki i wymieszaj masę widelcem. W miarę potrzeby dodawaj porcjami więcej mąki. Masa powinna być gładka i powinno dawać się ją przecisnąć przez dziurki kluseczkomanii czy durszlaka - nie powinna być zbyt twarda i zbyt lejąca.

Do formowania kluseczek możesz użyć specjalnej maszynki do formowa szpecli, durszlaka z dużymi otworami lub zwykłej deseczki, z której nożem odcina się ciasto wrzucając je bezpośrednio do wody.

Kładź szpecle na osoloną wrzącą wodę, gotuj do wypłynięcia.